sobota, 28 sierpnia 2010

Juz jestesmy!!!!

Aniolki Charliego lecialy lecialy i dolecialy! Lot byl dlugi ale nie wyczerpujacy. Jutro pierwszy dzien zwiedzania Big Apple NADCHODZIMY! :D

1 komentarz:

  1. tosmy sie rozmineli... my wlasnie z poslubnej z barcelony wrocilismy :)

    OdpowiedzUsuń