niedziela, 19 września 2010

KEY WEST & MIAMI

















18 wrzesnia(sobota) dzisiaj postanowilismy zaliczyc jedno z ladniejszych miejsce na Florydzie I polechalismy na KEY WEST!!! Oczywiscie postanowilismy zaliczyc w drodze powrotnej MIAMI I jeszcze wrocic do domu. Zeby to sie udalo wyjechalismy o 6.00 rano…przed nami siedem godzin podrozy na KEY WEST. Pieknie, pieknie, przepieknie. Widzielismy dom Hemingwaya, a ten maly bialy domek, ktory zreszta sie tak nazywa to dom , w ktorym mieszkal jeden z bylych prezydentow USA, a swego czasu urzedowal tu Kennedy z Merlin Monroe, moze dlatego nazywa sie malym bialym domkiem. Na jedym ze zdjec stoimy przy znaku drogowym od ktorego liczone sa mile autostrady. Na innym zdjeciu taka duza beczulka kolorowa oznacza, ze od niej w lini prostej na Kube jest tylko 90 mil. Nie wiem, czy wam wspomnialam, ale u nas jest goraco! Te zdjecie z palemka nadaje sie do prospektow wakacyjnych, ktore zachecaja ludzi w biurah podrozy do wakacji…hehehe specjalnie sie tak ustawilam do zdjecia, czy juz was zachecilam do zmiany klimatu? :D W drodze powrotnej wieczorem dotarlismy do MIAMI, tu zakosztowalismy kapieli w cieplutkim Atlantyku, na plazy ludzie impezowali na niebie przyswiecal nam ksiezyc….a woda byla przecudowna!!! Przejechalismy sie glowna ulica w Miami, gdzie zycie tetni, mnostwo ludzi. Na zdjeciach najbardziej znane budynki, ktore pamietamy z roznych filmow. Na jednym ze zdjec, dom kreatora mody Versace i schody, na ktorych go zabili, gdzie jak widac mnostwo turystow robi sobie zdjecia. Wrocilismy do domu o 2.00 w nocy. I tak odchaczylismy najwazniejsze rzeczy. Z calej zaplanowanej podrozy do okola Florydy nie zaliczylismy tylko Kennedy Space Center…moze nastepnym razem ;) Ja w KSC bylam juz kiedys, wiec mam zaliczone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz