6 wrzesnia (poniedzialek) wyjazd z rana do Parku Zion. Nic dodac nic ujac...brak slow by opisac te widoki....poprostu warto tu byc! No i oczywiscie mam zdjecie z jedynym kwiatkiem ktory lubie czyli z kaktusem, a z owocow tego kaktusa robi sie dzem. Po parku jezdza autobusy, ktore kursuja z miejsca do miejsca co 10 min, mozna sie zatrzymac na kazdym przystanku i robic tyle zdjec na ile ma sie ochote. Po owocnym zwiedzaniu ruszylismy w dalsza droge. Zatrzymalismy sie w motelu w drodze do Kanionu Brice, jeden pokoj, dwa lozka queen i sniadanie w cenie noclegu, moje ulubione pancakesy z sosem klonowym i kawa z dolewka :D No i trafilismy na bezmyslonsc amerykanow, mielismy z motelu cztery kupony na sniadanie, moj maz nie jadl a w cenie sniadania byl wliczony darmowy napoj, kolezanka Ania stwiedzila ze co ma sie marnowac kupon i chciala wziasc tylko herbate. Niestety kelnerka powiedziala, ze nie wyda herbaty, bo kupon jest na sniadanie i napoj. Wiec Ania powiedziala, zeby nie dawala kolejnych pancakesow tylko herbate, a sniadanie potraktowala tak jak by bylo wydane. Niestety kelnerka powiedziala, ze takie sa zasady i musi wydac pancakesy, no to wydala! I tak herbata zostala wypita a sniadanie sie zmarnowalo....hehehehe :P
"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć." /Paulo Coelho - Alchemik/
środa, 8 września 2010
Park Narodowy ZION
6 wrzesnia (poniedzialek) wyjazd z rana do Parku Zion. Nic dodac nic ujac...brak slow by opisac te widoki....poprostu warto tu byc! No i oczywiscie mam zdjecie z jedynym kwiatkiem ktory lubie czyli z kaktusem, a z owocow tego kaktusa robi sie dzem. Po parku jezdza autobusy, ktore kursuja z miejsca do miejsca co 10 min, mozna sie zatrzymac na kazdym przystanku i robic tyle zdjec na ile ma sie ochote. Po owocnym zwiedzaniu ruszylismy w dalsza droge. Zatrzymalismy sie w motelu w drodze do Kanionu Brice, jeden pokoj, dwa lozka queen i sniadanie w cenie noclegu, moje ulubione pancakesy z sosem klonowym i kawa z dolewka :D No i trafilismy na bezmyslonsc amerykanow, mielismy z motelu cztery kupony na sniadanie, moj maz nie jadl a w cenie sniadania byl wliczony darmowy napoj, kolezanka Ania stwiedzila ze co ma sie marnowac kupon i chciala wziasc tylko herbate. Niestety kelnerka powiedziala, ze nie wyda herbaty, bo kupon jest na sniadanie i napoj. Wiec Ania powiedziala, zeby nie dawala kolejnych pancakesow tylko herbate, a sniadanie potraktowala tak jak by bylo wydane. Niestety kelnerka powiedziala, ze takie sa zasady i musi wydac pancakesy, no to wydala! I tak herbata zostala wypita a sniadanie sie zmarnowalo....hehehehe :P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz