wtorek, 28 września 2010

PODSUMOWANIE

No i wrócilismy do cudownie deszczowej i wiecznie pochmurnej Polski. No cóż, jak to mama powiedziala trzeba wrocić by móc znowu wyjechać :D
Czas na podsumowanie:
Przejechalismy w sumie 8000km !!! Całkiem sporo :D
Zwiedzilismy pewnie wiecej w ciagu miesiaca niż przecietny amerykanin w ciagu calego swojego zycia.
Zdjec mamy ponad 5000. Warto bylo robić tyle zdjęć, cieżko było nie robić jak wszystko do okoła na każdym kroku zachwycało!
Motele: "6" i "super 8" tanie ok 50$ za pokój 4 osobowy, nie zawsze z niego korzystalismy czasem udało nam sie nocowac np.w Holiday Inn o wyzszym standardzie, ale sniadanie wliczone w cenę (100$ za pokój 4 osobowy). Najlepiej jest sobie rezerwować telefonicznie z jednodniowym wyprzedzeniem.
Samochód wynajmowalismy na lotnisku(zarezerwowany z wyprzedzeniem dużo wczeniej przed wyjazdem). Na drogach nie spotkalismy naszczescie Policji, mozna powiedziec, ze mielismy duuuzo szczęcia, bo mandaty w stanach nie są male.
Walmart praktyczny sklep w którym wszystko można kupić a potem bez problemu zwrócić. W ten sposób kupilismy laptopa i nawigacje a potem oczywiscie ją zwrócilismy;)U nas bylo by to nie do pomyslenia.
Dobrze jest sobie przed wyjazdem wyrobić kartę debetową walutową, dzięki karcie nie trzeba mieć calej gotowki przy sobie, a karta mozna spokojnie wszedzie placic w sklepach i restauracjach, tylko w bankomatach przy wybieraniu pieniedzy pobierano dodatkową kwotę do wysokoci 3$(wzależnoci od bankomatu, ta kwota byla różna)
Kartę kredytową też dobrze mieć, przy rezerwowaniu samochodu czy hotelu...no i oczywicie jest niezastąpiona jak juz się pieniążki skończą :P

Plan na wyjazd był bardzo dobrze dograny, Marcin mój mąż byl jego glownym organizatorem, poswiecil duzo swojego wolnego czasu by wszystko zapiąć na ostatni guzik. Wyjazd byl udany....szkoda że sie juz skończyl, ale czas zrobić miejsce na następne marzenia...kto wie co będzie następne.....może....hmmm :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz